Cettua, Pure White Nose & Face Patch - paski oczyszczające

Cześć!

Ostatnio, podczas zakupów w Douglas'ie, złapałam przy kasie opakowanie tego cuda- płatki oczyszczające na twarz. W zestawie jest 12 sztuk plastrów, w tym dwa kształty do wyboru- tak aby łatwiej było nam dostosować potrzeby stosowania do różnych partii twarzy. Koszt to ok. 15zł.


Produkt ten jest szybkim i skutecznym sposobem usuwania zaskórników i zanieczyszczeń zatykających pory w strefie T (czoło- broda) oraz U (policzki- broda).

Na początku podchodziłam do tego sceptycznie. Poszperałam jednak trochę w Internecie i trafiłam na filmik Hani z youtubowego kanału DigitalGirl. Hania bardzo polecała płatki tej firmy, choć nie pamiętam, czy akurat ten rodzaj (są jeszcze inne dostępne na rynku). Spróbowałam- mam już swoje zdanie :)

Przede wszystkim, jak stosować?
Na oczyszczone partie twarzy, lekko zwilżone. Ja spryskiwałam twarz wodą termalną. Przyklejamy pasek na wilgotną skórę i musimy docisnąć, aby pasek mocno się dokleił. Zostawiamy taki plaster na ok. 15 min, lub do wyschnięcia. Kiedy jest suchy- odklejamy od skóry. Czasami może pojawić się uczucie "rwania" naskórka, wtedy możemy spryskać pasek ponownie wodą i pociągamy od brzegów paska do środka. Po wszystkim.
Na opakowaniu napisane jest, że efekt widać już zaraz po usunięciu paska. Czy tak? W moim przypadku nie do końca.
Prawdą jest, że plastry usuwają zanieczyszczenia, w tym wągry, itp. Jednak ja zauważyłam, że nie radzą sobie z tymi głęboko osadzonymi w porach. Owszem- te z wierzchniej warstwy są usunięte, pory są oczyszczone. Gdy się przypatrzę dokładniej- widzę jeszcze innych nieprzyjaciół, z którymi okazuje się, że nie tak łatwo poszło.
Czy polecam?
Ten rodzaj akurat niekoniecznie. Plastry są wygodniejszą formą i szybszą, ale niezbyt skuteczną- mimo wszystko. Osobiście uważam, że lepiej dla naszej skóry zastosować maseczkę oczyszczającą, np z glinki, aniżeli fundować sobie coś, co raczej nie spełni oczekiwań.
Zaznaczyć jednak muszę, że jest to moja opinia- moja cała strefa T zmaga się z rozszerzonymi porami, co za tym idzie- pojawiają się wągry, zwłaszcza na nosie.
W moim przypadku plastry się nie sprawdziły.

Jeśli jednak jesteś ciekawa tego produktu, lubisz nowości, nie masz problemów skórnych z którymi musisz się zmagać, a koszt 15 złotych to nie wydatek, aby zrobić test na sobie- śmiało. Tym produktem krzywdy sobie nie zrobisz.

Pamiętaj jednak, że nie należy plastrów stosować na krosty, wypryski- jeśli szukasz produktów, aby sobie poradzić z takimi trudnościami, nie polecam testować tego "kosmetyku".
Nie należy również przyklejać tych pasków na skórę uszkodzoną lub podrażnioną- podczas odklejania możemy narazić naskórek na dodatkowe uszkodzenia.

Ktoś z Was ma jakieś doświadczenia z tego typem produktów?

Pozdrawiam,
- Ana

Post a Comment

Sprawdź!