Cześć!
Dziś czas na recenzję. Kultowy już olejek marki RESIBO pojawił się u mnie na łazienkowej półce niemalże 4 miesiące temu. Nie będę ukrywać, że skradł i moje serce :)
Po licznych pozytywnych opiniach w Internecie skusiłam się zakupić ten specyfik i wypróbować.
Olejek zamówiłam w sklepie internetowym BioOrganika.
Oprócz olejku, do koszyka zamówień trafiły również inne produkty, ale o tym w innym poście ;)
Nie będę również ukrywać, że wybrałam akurat ten sklep za poleceniem Karoliny z kanału kajmanowa.
Olejek kosztował 49zł za pojemność 150ml. Był zapakowany w tekturową tubę, w zestawie z niewielkim ręcznikiem.
Tak jak wspomniałam na początku tego tekstu, olejku używam od 4 miesięcy.
Już teraz mogę wydać na jego temat swoją opinię.
- przede wszystkim chcę powiedzieć Wam to, że jest prze-mega-wydajny (o ile mogę użyć takiego określenia). Wystarczy jedna "pompka" do tego, aby rozprowadzić produkt na całej twarzy. Minęły 4 miesiące, a produktu zostało mi więcej niż połowa opakowania,
- świetnie usuwa pełny makijaż twarzy, rozpuszcza każdy kosmetyk- nawet ten długotrwały,
- używanie go to czysta przyjemność- skóra nie jest ściągnięta, jest miękka i odczuwalnie odprężona,
- olejek ma niemalże w 100% naturalny skład,
- nie uczula, jest niekomedogenny (nie zapycha porów skóry, nie powoduje zaskórników, itp)
- zapach jest neutralny.
Wracając do składu tego gagatka- jest naprawdę imponujący. Zobaczcie sami:
Nic dodać- nic ująć!
Olejek myjący RESIBO jest wart każdej wydanej na niego złotówki. Moja skóra go uwielbia, a ja cały etap demakijażu twarzy zaczęłam traktować jako przyjemny rytuał wieczorny :)
W ramach ciekawostek: produkt jest rodem z Polski, odpowiedni dla wegan i wegetarian, oraz nie jest testowany na zwierzętach. Polska duma w przetwórstwie kosmetycznym!
Szczerze polecam!
Ana


Jakby co to jest też już od niedawna dostępny w sklepie https://showroom.pl :-) Ich olejek jest mega!
OdpowiedzUsuńPrześlij komentarz