Zegarek Fossil - czy warto? | znane marki #1

Witajcie!

Od dziś zaczynam małą serię postów o produktach znanych marek, które krążą w świecie kobiet i kuszą do zakupu.
Zapewne nie raz zastanawiałyśmy się wszystkie, czy dana rzecz, którą tak bardzo chcemy posiadać, jest warta pieniędzy, które trzeba za nią zapłacić. Ja sama nie raz dałam się ponieść pokusom i wpadałam w zakupowe grzeszki. Jestem kobietą, czasami mi się zdarzy... :)

Biorąc po uwagę, że uwielbiam zegarki, jest to mój nieodłączny element biżuterii, na pierwszy ogień wystawiłam mojego totalnego ulubień ostatniego roku: złoty zegarek Fossil AM4510.



Zegarek jest ze mną 1 rok i 3 dni. Zakładam go praktycznie codziennie, kiedy wychodzę z domu. Nie wiem, czy to dobrze, ale uważam, że pasuje mi do wszystkiego ;) Albo tylko tak mi się wydaje...

Po roku intensywnego użytkowania zegarek jest niemal jak nowy. Bateria nadal działa ta sama od pierwszego dnia, mimo kilku upadków szkło tarczy jest nienaruszone, nie widać żadnych zarysowań. Przetarcia widać jedynie na tarczy wewnętrznej zegarka, ale to naturalne zużycie- raczej nie ma się czym tutaj stresować. Zegarek jest dość ciężki, jego waga zdecydowanie działa na nasze poczucie wysokiej jakości produktu.


To, co zauważalne jest dla naszego oka, kiedy zegarek jest założony na rękę, to to, że przy zapięciu bransoletki są widoczne zarysowania. Te również są do zaakceptowania, ponieważ tak jak wspomniałam na początku- nie oszczędzam go i bardzo, bardzo często jest ze mną na ręce.


Zegarek kosztował mnie 670zł. Zakupiłam go w sklepie SWISS. Swoją drogą, bardzo Wam polecam kupno zegarków właśnie w tych butikach. Zarówno w przypadku zakupu moich zegarków, jak i zegarka dla mojej Mamy- obsługa jest na naprawdę wysokim poziomie. Tenże modelo-kolor nie był dostępny w sklepie stacjonarnie, ale upatrzyłam go już wcześniej na sklepie Internetowym. Sprzedawca w butiku bez problemu zaproponował mi, że ściągną ten zegarek do siebie, zadzwonią do mnie, kiedy się pojawi i wtedy będę mogła przyjrzeć mu się bliżej, zdecydować, czy chcę go kupić. Świetna forma obsługi klienta- nie musiałam zamawiać i płacić za zegarek od razu. Miałam czas na to, by się z nim zapoznać, pooglądać, przymierzyć i wtedy podjąć decyzję.

Po wstępnych "oględzinach" byłam już zakochana. Ten zegarek kupił mnie, nie ja jego, ot co!
Czy warto było wydać takie pieniądze?
Uważam, że tak. Doskonale zdaję sobie sprawę, że jest to bardzo dużo pieniędzy, dla wielu ludzi jest to cena zaporowa. Osobiście, jeśli nie miałabym pieniędzy, które mogłam wydać na swoje zachcianki, nie kupiłabym go. Mając jednak taką możliwość- jestem pewna, że popełniłabym ten zakup jeszcze raz. Wiele razy zastanawiałam się nad wyborem zegarka marki Fossil, a Micheala Korsa. Postawiłam na Fossil i nie żałuję. Wiele zegarków MK po roku użytkowania traci kolor na bransolecie, skrajne krawędzie przy tarczy również się wycierają... A do tego- są droższe, ponieważ są sygnowane nazwiskiem projektanta. W przypadku marki Fossil jesteśmy pewni, że jest to bardzo wysoka jakość za średnio duże (acz nie największe) pieniądze.

A Wy? Lubicie nosić zegarki, czy uważacie, że jest to zbędny ciężar na ręce?

- Ana

Post a Comment

Sprawdź!