No cześć!
Znowu spóźniona z postem... Ale cóż! :)
Ogrom pracy w sierpniu mnie ogarnął, czasu wolnego bardzo niewiele.
Pudełko beGlossy przyszło do mnie jeszcze w poprzednim tygodniu, dziś pokażę zawartość.
Ogólna zawartość wg mnie jest przeciętna.
Na plus jedynie jest to, że każdy z 5 produktów jest w wersji pełnowymiarowej.
Prezentując od początku:
1. Olejek EVREE - dla mnie już znany kosmetyk. Miałam już w swojej łazience tę wersję, Slim oraz Super Bomb. Lubię każdy z nich, na pewno wykorzystam,
2. Szampon do włosów Essence Ultime, SCHWARZKOPF - nowość na półkach. Póki co, mogę powiedzieć tylko, że łądnie pachnie, ma konsystencję kremową z perłowym kolorem.
3. Maska nawilżająca na dłonie w formie rękawiczek, PUREDERM - jeszcze nie miałam nic podobnego, aczkolwiek nie wiem, czy sama kiedykolwiek bym zakupiła coś takiego ;)
4. Sól do kąpieli stóp, SHEFOOT- również jest to produkt, na któy zwróciłabym uwagę. Nie jestem osobą, która potrzebuje takich zabiegów. Raczej traktuje moje stopy bardzo podstawowo ;)
5. Wkładki dla kobiet w szpilkach, PODOSHOP ULGA - dla mnie zupełnie produkt nietrafiony. Niestety, ja nie chodzę w szpilkach (nie lubię i w sumie to nie potrafię ;) ... ), nie mam problemów z odciskami.
Czy zawartość pudełka mnie powaliła? Nie. Niestety nie.
Jednak wszystkie produkty z pewnością wykorzystam, czemu nie? :)
Co Wy myślicie?
Macie swoje pudełka?
Ana.


bardzo ciekawe pudełeczko :)
OdpowiedzUsuńMoim zdaniem zawartość pudełka nie powala na kolana. Szkoda kasy.
OdpowiedzUsuń
UsuńMnie też czasami zawartość pudełka nie powala, ale zdarzają się w każdym takie produkty, których nie znam, alba takie, których nigdy bym nie zakupiła- to w sumie jest ciekawe doświadczenie testować coś, co nie jest naszym niejako wyborem ☺
Prześlij komentarz