30 dzień sierpnia... No nie wiem, czy mi się to podoba :)
...
Kolejny miesiąc za nami, czas więc na wybrańców :)
Jak widać- nie ma tego dużo.
Ostatnio z makijażem u mnie jest bardzo słabo, tzn.: totalny minimalizm.
Dlaczego tylko produkty kolorowe?
Pielęgnacja obecnie przechodzi u mnie przewrót. Byłam zadowolona ze stanu swojej skóry wcześniej, aczkolwiek zauważam pierwsze złe skutki lata. Jestem w fazie testowania nowych produktów.
Po kolei.
W sierpniu bywało już troszkę cieplej, niż w lipcu. Najczęściej chodziłam bez makijażu twarzy, ale kiedy już potrzebowałam się "zrobić" na wyjście do pracy na cały dzień- postawiłam na podkład REVLON ColorStay, w kolorze 150 BUFF.
Każda kobieta już chyba zna ten podkład, więc specjalnie nie trzeba go przedstawiać.
U mnie podkład długo się utrzymuje, nie ściera się. Mam zawsze go w swojej toaletce, jako taki awaryjny podkład na specjalne okazje. U mnie wersji dla skór tłustych i mieszanych.
Następny produkt, który robił robotę na moim oku, którego nie chciałam obciążać makijażem.
KIKO, kredka do oczy, kolor 800- piękny, łososiowy odcień metaliczny.
Najczęściej kredka lądowała u mnie na dolną powiekę i wewnętrzny kącik. Szybko i efektownie rozświetlałam oko na długie godziny- kredka jest trwała, acz nie wodoodporna ;)
I na sam koniec- zamieniałam mój ulubiony tusz do rzęs od L'Oreal na osławiony tusz Maybelline.
Tusz dobrze się u mnie sprawdza.
Ładnie rozczesuje rzęsy, nie skleja ich za bardzo, nie osypuje się. Ogólnie jestem zadowolona.
Dobrze mi się z niego korzysta :)
I tyle!
Dajcie znać, co było Waszymi ulubionymi kosmetykami w sierpniu i czy znacie moich wybrańców :)
Miłego dnia!






Ja niedługo zacznę testowanie tego tuszu :)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię ten tusz i w zeszłym roku zużyłam dwa opakowania.
OdpowiedzUsuńPrześlij komentarz