W Internetach zawrzało po ujawnieniu zawartości i zdania są mocno podzielone.
Zmalowaną oglądam sporadycznie, nie klikam na każdy filmik.
Nie jestem Jej fanką, aczkolwiek uważam, że ma bardzo dobrą technikę wykonywania makijażu.
Zawartość pudełka wg mnie jest bardzo kiepska. Teraz mogą pojawiać się sprzeciwy :)
Trudno- uważam, że pudełko listopadowe tego roku jest najsłabsze.
Produkty miniaturowe Yves Rocher to już w BeGlossy codzienność- zaczyna być nudno.
Pomadka Golden Rose- jedyny plus tego pudełka.
Kolor czerwony, lekko koralowy, nr 24. Wykończenie Sheer Shine- nie kryje całkowicie ust.
Peeling kawowy BodyBoom- osobiście nie lubię peelingów w takiej formie.
Bronzer/rozświetlacz MannaKadar- wielkość tego produktu raczej wskazuje jakoby to były cienie. Dla mojej białej skóry kolory są zbyt ciepłe i za ciemne.
Z gruntu nie jestem osobą narzekającą, a przynajmniej nie na kosmetyki ;)
Ale w tym momencie należę do grupy osób niezadowolonych, rozczarowanych...
Dajcie znać, jakie są Wasze odczucia.
An.






Trochę bidne to pudelko...
OdpowiedzUsuńPrześlij komentarz