Olejek Magic Rose od Evree - podstawa mojej pielęgnacji twarzy / recenzja
Czy Magic Oil jest naprawdę taki cudowny i "magiczny"? :)
Zapraszam do recenzji!
Witajcie!
Ostatnio bardzo modne jest używanie w pielęgnacji olejków.
Kiedyś olejkami interesowały się tzw.: ekomaniaczki. Wyszukiwały one naturalne olejki w sklepach zielarskich, sklepach z produktami eko.
Zauważyć jednak należy, że olejki przestały być niszowymi kosmetykami. Coraz więcej firm kosmetycznych zauważa ich potencjał pielęgnacyjny. Każda firma wzbogaca olejki o takie składniki jak peptydy, witamicy C, A, E czy retinol.
Osobiście bardzo chętnie sięgam po różnego typu olejki, mimo mojej mieszanej cery.
Z olejkiem marki Evree spotkałam się jakiś rok temu- może więcej.
Podczas zakupów w drogerii zauważyłam na półce 3 rodzaje tego produktu:
- Gold Argan - kuracja odmładzająca,
- Essential Oil - rekonstruktor do twarzy,
- Magic Rose - kuracja upiększająca.
Z racji tego, że posiadam cerę mieszaną, wcześniej stosowałam olejek arganowy, a nazwa "rekontruktor" mnie nie uwiodła- wybrałam wersję różaną. Oczywiście czytałam też etykiety, gdzie producent dedykował do mojej cery olejek Magic Rose.
Spróbowałam i polubiłam gamonia :)
Zużyłam całą buteleczkę. Poszłam po kolejną i jak widać jestem bliska drugiego denka.
JAK STOSUJĘ?
Olejki mogą powodować przejściowe natłuszczanie skóry i połysk, dlatego używam go wieczorem.
Nakładam na oczyszczoną skórę. Rozcieram kilka kropel w dłoni i przykładam ręce do twarzy. Wmasowuję olejek w twarz i szyję, lekko "wklepuję".
Ważne jest to, aby nie przesadzić z ilością produktu, ponieważ może wystąpić problem z wchłonięciem. Tak wymasowaną twarz pozostawiam na noc. Nie używam innych kremów, itp.
Jeśli jednak masz cerę suchą- najpierw zastosuj serum/ krem, a olejek nałóż jako ostatni krok.
To, co zauważyłam w czasie używania produktu Evree:
- nie zapycha porów,
- olejek posiada formułę, która dobrze się wchłania,
- spowodował, że te partie twarzy, które wcześniej miałam mocno przetłuszczające się- teraz produkują mniej sebum,
- nawilża te części twarzy, które tego potrzebują,
- skóra jest miękka i delikatna,
- łagodzi zaczerwienienia i stany zapalne wyprysków.
- dostępność i cena (ok. 30zł w każdej stacjonarnej drogerii- często można też spotkać promocje),
- ładnie pachnie.
Najważniejszy punkt, który cieszy mnie najbardziej to właśnie to, że moja cera stała się bardziej jednolita- mam tu na myśli to, że miejsca przetłuszczające się, przestały się przetłuszczać, a te bardziej suche- są ładnie nawilżone.
Nastał balans- skóra jest optymalnie pielęgnowana! :)
Pamiętaj:
- podstawą ładnej skóry jest pielęgnacja,
- nawet skórę tłustą należy nawilżać,
- żeby zauważyć efekty trzeba systematyczności i cerpliwości.
- Ana

Mam ten olejek i jestem z niego bardzo zadowolona :) podoba mi się to jak działa na wypryski i nawilża skórę ;)
OdpowiedzUsuńPrześlij komentarz