Cześć!
Przedstawiam Wam szybki przegląd mojego wrześniowego pudełka BeGlossy.
Dostałam wersję A, a w środku było... Niewiele.
Wrześniowa edycja pudełka sygnowana była motywem z reklamy marki Vichy i ich nowego produktu. Łatwo więc można się domyślić, że w zawartości pudełka znajdziemy miniaturę kosmetyku.
Ogólnie rzecz biorąc- nie miałam pojęcia co to jest za rodzaj pielęgnacji.
Krem? Serum?
Na ulotce promocyjnej oraz na opakowaniu miniatury nie ma konkretnego określenia rodzaju kosmetyku. Po prostu: Pielęgnacja na dzień opóźniająca pojawianie się oznak starzenia.
LINIA: SLOW AGE. Co zauważyłam, kiedy odkręciłam opakowanie?
Lekki, o różowym zabarwieniu kremik. Co z tego będzie? Zobaczymy ;)
Kolejny produkt to ziołowy płyn oczyszczając- normalizujący dla cery mieszanej, tłustej.
NISZCZ PRYSZCZ to marka stworzona w Polsce- o to mi się podoba :)
Kolejna nowość- marka ENILOME Healthy Beauty. Pełny produkt maseczki oczyszczającej z glinką.
Dla mnie spoko :) maseczek nigdy za mało, a oczyszczające produkty zawsze u mnie znajdują się w użytku.
W pudełku było również coś z kolorówki- czarna kredka do oczu marki Debby.
Czy ok? No ie bardzo, tym bardziej, że drugiej opcji była maskara. Chętniej wypróbowałabym maskarę aniżeli kolejną kredkę, nad którymi nie mam zwyczaju się rozdrabniać i testować :)
Ponadto: miniatury kosmetyków marki URIAGE.
Olejek do kąpieli oraz mleczko do ciała.
Fajnie, ale w pojemnościach po 8ml- test zakończy się na zużyciu tychże gagatków jednorazowo do umycia i nawilżenia nóg ;)
I tyle!
Przyznam, że jestem troszkę zawiedziona. Co Wy myślicie?
PA!






Muszę przyznać, że i ja powoli się skłaniam ku temu, żeby rezygnować. Choć ciągle wierzę w zmiany 😉
OdpowiedzUsuńPrześlij komentarz