Był to produkt miesiąca, dostępny w dwóch wersjach.
Zespół beGlossy musiał się bardzo uważnie wczytywać w nasze ankiety profilowe, aby rodzaj kremu dobrać odpowiednie do naszych cer.
Ja dostałam wersję dla skóry tłustej i mieszanej- czyli trafione w punkt ;)
Nude Beauty Balm łączy w swojej formule działanie kremu i delikatnego podkładu. Producent zapewnia bogaty koktajl składników, który poprawia nawilżenie, chroni przed promieniowaniem UV, wyrównuje koloryt oraz koryguje drobne niedoskonałości.
Kosmetyk posiada lekką konsystencję, łatwo się rozprowadza i szybko wchłania. Pigmenty dostosowują się do karnacji cery, a zawarty puder ryżowy zapewnia matowe wykończenie makijażu.
Warto zaznaczyć jeszcze to, jakie składniki aktywne są zawarte w kremie! :)
- olej jojoba- normalizuje, uelastycznia skórę,
- ekstrakt z melisy- tonizuje, odświeża, reguluje wydzielanie sebum,
- Popyplant Fruits (koktajl ekstraktów owocowych)- nawilża, zmiękcza, spowalnia starzenie,
- Ricesilk (zmielone otoczki ryżowe)- absorbuje sebum, matuje skórę.
Krem ma bardzo jasny odcień, lekko żółty. Wydaje się gęsty, mocno napigmentowany.
Pachnie lekko, owocowo- kwiatowo, ładnie.
W trakcie aplikacji krem się wchłania i dopasowuje kolorem.
Wykończenie zostaje satynowe, ale matowe- wiecie o co chodzi ;)
Koniec tego paplania! ;)
Zobaczmy jak te cudo wygląda na mojej twarzy!
![]() |
| przed |
Naturalna ja.
Tylko pielęgnacja na twarzy.
Widoczne rozszerzone pory w okolicach nosa i czoła.
Cienie wokół oczu.
Nierówności kolorytu wokół ust.
![]() |
| po |
Widoczna poprawa kolorytu.
Mniej widoczne pory.
Skóra lekko zmatowiona, ale nie matowa, nie odczuwam potrzeby dodatkowego pudrowania.
Komfortowe uczucie, jakby po nałożeniu kremu.
Kolor idealnie się dopasował.
Ważne jest to, że jeśli po jednej aplikacji kremu nie podoba Wam się krycie, możecie je dołożyć.
Nie powoduje to żadnych komplikacji- sprawdzone :)
Kilka miesięcy temu (długich miesięcy) dodałam post na blogu z porównaniem dwóch kremów BB- Golden Rose i Garnier <tutaj>
Dziś śmiało mogę stwierdzić, że krem Organique bije tych dwóch gamoni na głowę ;)
Zdecydowanie bardziej podoba mi się efekt i kolor, który daje mój nowy krem BB :)
Nie zauważyłam, aby kem Organique zapchał moje pory i spowodował zanieczyszczenie skóry!
Co myślicie? Znacie ten produkt?
Miłej niedzieli!
A.








Czytałam już o nim pozytywną recenzję i przyznam, że pewnie bym się skusiła gdyby nie ograniczona ilość kolorów :(
OdpowiedzUsuńPrześlij komentarz