Cześć!
Minęło trochę czasu od ostatniego posta na tym
nieperfekcyjnym blogu, ale cóż… wiele rzeczy się wydarzyło w tym okresie, które
mnie nieco tłumaczą :)
W skrócie: zakończyłam leczenie onkologiczne chemioterapii w
lutym, w marcu miałam wrócić do pracy… ale przyszedł COVID. To spowodowało, że
zostałam uziemiona na kolejne długie miesiące w domu na pracy zdalnej ze
strachem wychodzenia do ludzi. Wiadomo – po chemii mój organizm był totalnie
wyjałowiony, dlatego bardzo bałam się o swoje zdrowie, znowu. Kiedy strach minął wzięłam ślub i urządzałam nowe mieszkanie, ot taki zwrot akcji :) W grudniu
przywieźliśmy do domu małą, kudłatą kulkę, którą możecie zobaczyć na moim
Instagramie – właściwie Benek przejął moje konto :) opieka nad szczeniakiem tak
mnie pochłonęła, że zapomniałam o całym świecie, a ten rudy czort zawładną moim smutnym
życiem pochorobowo-covidowym. Kiedy powoli wracałam do ludzi, do pracy w
docelowym miejscu – wybuchła wojna na Ukrainie… kolejny ćwiek w głowie, który
mną wstrząsnął. I tak mijały kolejne tygodnie…
Dziś tak sobie siedzę i myślę, że ten niezbyt łaskawy czas już bardziej mnie dobić nie może (wiadomo, że może, ale tak sama się przekonuję, że nie ;)), dlatego odkurzyłam komputer, usiadłam i zaczęłam myśleć nad tym, co chcę tu napisać.
Ten blog przybierał różnie postaci, obierałam wiele
kierunków, nie do końca wiedziałam, jak to ograć. Kosmetyki, lifestyle, tematy
związane z pracą w korpo, doświadczenia związane z diagnozą nowotworową… Dziś
nadal nie wiem, ale być może właśnie to jest jego istota J
Mam kilka pomysłów na najbliższe posty, a zacznę od spraw
przyjemnych, czyli od kosmetyków J
Dodatkowo, jeśli jest coś, co Was ciekawi – nawet związanego z chorobą
onkologiczną – napiszcie w komentarzach. Dla mnie nie ma tematów tabu ;)
Bądźcie zdrowi,
Ana

Dużo zdrowia, uważaj na siebie.
OdpowiedzUsuńCieszę się, że u Ciebie już wszystko dobrze i oby tak zostało. Dużo zdrówka życzę.
OdpowiedzUsuńbardzo dziękuję :)
UsuńWitam serdecznie ♡
OdpowiedzUsuńDużo, dużo zdrówka bo zdrowie jest najważniejsze! Chętnie poczytam o tematach onkologicznych, bo zupełnie nic o nich nie wiem, jeżeli zdecydujesz się o tym napisać :)
Pozdrawiam cieplutko ♡
Bardzo dziękuję :) są już dwa posty o tym, jak to się wszystko zaczęło, ale jest jeszcze baaardzo dużo rzeczy, o których chciałabym opowiedzieć :)
OdpowiedzUsuńPrześlij komentarz