Kolejne nowości w mojej pielęgnacji, ale tym razem do skóry głowy i włosów.
W moim zestawie znajduje się trychologiczny peeling stymulujący wzrost włosów oraz szampon przyspieszający ich wzrost. Ten pierwszy był dla mnie totalną nowością - nigdy wcześniej nie używałam peelingów do skóry głowy, bo zwyczajnie się obawiałam. Spowodowane to było oczywiście przebytą chorobą, która bardzo osłabiła moje cebulki włosowe, a spora część moich kudłów wypadła. Teraz już się nie boję, to testuję 😉
Jedziemy!
Po pierwszym użyciu, kiedy już zastosowałam kolejne kroki mycia włosów oraz po wysuszeniu, zauważyłam, że między przedziałkami były suche skórki, których wcześniej nie miałam. Uznałam, że to dobry znak - peeling zadziałał, ale potrzebowałam jeszcze kilku użyć, by poczuć prawdziwe oczyszczenie skóry.
Tak też się stało - po kilkukrotnej aplikacji suche skórki zniknęły, a uczucie "lekkiej głowy" było zauważalne. Nie wiem, czy przyczynił się do wzrostu włosów, bo obecnie mam dużo młodych kudłów 😉 na pewno doświadczenie z tym produktem dało mi pewność, żeby sięgać częściej po takie zabiegi. Jestem zadowolona, biorąc pod uwagę, że było to moje pierwsze spotkanie z peelingiem do skóry głowy. Muszę wspomnieć jeszcze o cenie - zwala z nóg 😊 ok. 15-20zł, a czasami mniej w promocji. Nie zaszkodzi spróbować, zwłaszcza jeśli ktoś jeszcze jest w tyle w tym temacie, jak ja 😊
Przejdźmy do szamponu. Tutaj nie ma się nad czym rozwodzić - szampon jest ok. Nie zauważyłam po kilku użyciach, by przyczynił się znacząco do wzrostu, bo być może potrzebuje długoterminowego stosowania. Natomiast mogę śmiało napisać, że dobrze współgra z moimi włosami. Zauważyłam, że włosy nie przetłuszczają się tak szybko - a to ogromny plus. Nie obciąża ich, nie nadaje matowości, bardzo dobrze zmywa codzienny brud. Jest całkiem wydajny, pieni się gęstą pianą, a zapach jest zioło-męski 😉 mi pasuje 😉
Podsumowując - są to produkty warte zauważenia, tym bardziej, kiedy mówimy o tak tanich kosmetykach dostępnych w każdej drogerii. Być może nie zrewolucjonizują Wam całej procedury pielęgnacji włosów, ale mogą być przyjemną odmianą na co dzień.
Chętnie poznam Wasze pierwsze spotkania z peelingami do skóry głowy i polecenia w tym temacie 😊
Pozdrawiam,
Anqa






Bardzo lubię ten peeling! Zużyłam już pewnie kilkanaście opakowań :)
OdpowiedzUsuńu mnie też już kolejne opakowanie czeka :) działa za niewielkie pieniądze :)
UsuńPrześlij komentarz