Na szczęście żadna gorączka mnie nie dopadła, ale pudełko z kosmetykami dotarło, tak jak należy :)
Chciałabym podkreślić, że w swoim życiu subskrybowałam już chyba wszystkie beauty boxy dostępne w Polsce. W ostatnim roku miałam przygodę ze szwedzką firmą, która przybyła do naszego kraju i niestety po kilku miesiącach się z nimi pożegnałam - nie żałuję ;)
Zaczęłam w zamian za to subskrypcję PUREbeauty - również nie żałuję :)
W ubiegłym miesiącu miałam swoje pierwsze pudełko, natomiast omińmy to i lećmy z tym, co świeże - oto lipcowa "jungle fever" :)
Kwadratowe pudełko z przepiękną grafiką, iście letnią i dziką ;) ciężkie i zapakowane po brzegi :)
#1
ARTEGO Good Society - dwufazowy spray chroniący kolor włosów farbowanych.
#2
FEEDSKIN Bye Bye Bag - serum pod oczy.
#3
BIELENDA PROFESSIONAL Peptide Lift - 3% serum z peptydami.
#4
MIYA COSMETICS - Serum z witaminą C na przebarwienia.
#5
VIANEK - Łagodzący krem ochronny do twarzy SPF50.
#6
MIYA COSMETICS Hello Yellow - nawilżająco-odżywczy krem do twarzy z masłem mango.
#7
MEDISPIRANT - płyn na skórę.
#8
PANTHEN - pianka z 20% panthenolem.
#9
BIELENDA Make-up Academie Eco Fluid - płynny fluid naturalny w kolorze 01.
Kolor przy pierwszym wrażeniu testując na dłoni jest za jasny. Natomiast jestem teraz nico opalona i każdy podkład z okresu "pozaletniego" jest obecnie niedopasowany. Dlatego przeczekam ten czas i wrócę do niego jesienią :)
#10
NEONAIL - wegański lakier klasyczny.
#11
ARGANOVE - odmładzająca pomadka / opuncja i jagody acai.
Cena sugerowana: 14,29zł.
#12
MYBESTPHARM - dwie saszetki rewolucyjnego preparatu suerfood.
#13
Dodatkowo zapakowane były dwie próbki kremu URIAGE, który działa przeciwstarzeniowo.
---
Prezentacja dobiegła końca. Ja jestem bardzo zadowolona z zawartości. Owszem, jest sporo produktów do twarzy, ale ja akurat takie bardzo chętnie zużywam :)
Subskrypcja odnawiana co miesiąc to koszt 104,00zł. Patrząc na ceny produktów z pudełka widać, że wartość jest zdecydowanie wyższa, co jest ogromnym plusem.
Zachęcam do obejrzenia strony i zapoznaniem się z poprzednimi edycjami tutaj.
Ja czasami lubię sama pójść do drogerii i sobie sama wybrać kosmetyk, natomiast nie ukrywam też, że doceniam wygodę i to, że ktoś dostarczy mi do domu coś innego, czego być może bym nie wybrała... pokręcone, wiem - ale ja po prostu lubię beauty boxy ;)
Dajcie znać, czy podoba Wam się te pudełko i czy byłybyście zadowolone z jego zawartości :)
A może macie już swoje?
---
Anqa.


















Bardzo fajna jest zawartość tego pudełka. Ja znów dostałam inny kolor lakieru, taki siny. Zapewne komuś oddam :)
OdpowiedzUsuńgdybym dostała siny kolor też pewnie szukałabym mu innego domu :) ten akurat idealnie sprawdzi się na stopach ;)
Usuńfajna zawartosc
OdpowiedzUsuńteż mi się podoba :)
Usuńbardzo podoba mi się zawartość, od takich boxów można się uzależnić:)
OdpowiedzUsuńi ja już chyba jestem w tej grupie uzależnionych ;)
UsuńPrześlij komentarz